Parafia św Urbana

Hecznarowice

Get Adobe Flash player

                        Sensacyjne odkrycie w Hecznarowicach

 

Podczas prac konserwatorskich na obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, zdobiącego ołtarz główny kościoła parafialnego św. Urbana w Hecznarowicach, konserwatorzy z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie dokonali sensacyjnego odkrycia. Po wyjęciu obrazu z nastawy ołtarzowej i przewiezieniu go do Krakowa okazało się, że pod wotywną drewnianą sukienką, ozdobioną niezliczoną ilością rozmaitych koralików znajduje się niezwykłe przedstawienie. Jest to niespotykanie duży, wycięty z płótna po obrysie postaci wizerunek Czarnej Madonny. Przeprowadzone wstępne badania technologiczne oraz wykonane zdjęcie rentgenowskie ujawniły, że obraz był kilkakrotnie przemalowany. Po przeanalizowaniu zdjęć rentgenowskich stwierdzono, że najstarsza warstwa obrazu powstała zapewne jeszcze w wieku XVII. Z tego czasu pochodzi przepięknie malowana twarz Madonny o wyrazistej delcie nosowej oraz migdałowych oczach. Następnie, być może na początku wieku XIX, w wyniku przemalowania twarz Matki Boskiej oraz Dzieciątka została nieznacznie pomniejszona i przesunięta w stosunku do pierwotnego oblicz, stąd na zdjęciu rentgenowskim widać dodatkowe pary oczu. Wreszcie trzeciego przemalowania dokonano w początkach wieku XX.

Najbardziej intrygująca jest sprawa odsłoniętej korony na skroniach Matki Boskiej. Jest to przetransponowany wzór tzw. korony władysławowskiej, którą podarował dla ozdoby jasnogórskiego wizerunku król Władysław IV Waza w roku 1635. Możemy to stwierdzić dzięki częściowemu odsłonięciu postaci Matki Boskiej Bolesnej, aniołów adorujących chrystogram „IHS” oraz Chusty Weroniki widniejącej na obręczy korony. Jednakże najbardziej zaskakujący jest fakt, że na obłąku korony nie ma widniejącego w oryginale napisu „Tibi S. Maria” lecz „Sub Tuum praesidium” (Pod Twoją obronę), co na ten moment stanowi jeszcze zagadkę. Będzie ją zapewne można rozwiązać po odsłonięciu całej korony i dokonaniu analizy porównawczej z innymi zachowanymi wizerunkami. Trzeba zauważyć, że to wielka radość z odkrycia takiej korony na obrazie z terenów diecezji bielsko-żywieckiej w niezwykłym jubileuszowym roku 300-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w roku 1717. To koronę władysławowską zastąpiła korona papieża Klemensa XI, co jest pomocną informacją pozwalającą określić czas powstania obrazu w Hecznarowicach. Podobna korona lecz bardziej precyzyjnie malowana widnieje na cudownym wizerunku Matki Boskiej Kazimierzowskiej w Rajczy z 2 poł. wieku XVII.

Jednocześnie już wiadomo, że wizerunek w Hecznarowicach zajmie bardzo ważne miejsce w badaniach nad kultem i ikonografią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Polsce, więc na zakończenie prac konserwatorskich i badawczych historycy sztuki czekają z wielką niecierpliwością. Niestety na tę chwilę nie jest możliwe na obrazie przywrócenie najstarszej, XVII-wiecznej warstwy malarskiej, gdyż naruszyłoby to w istotny sposób kompozycję i estetykę całego wizerunku, który przeznaczony jest do kultu. Przeprowadzona w ostatnich dniach pierwsza komisja konserwatorska z udziałem przedstawicieli śląskiego i małopolskiego Konserwatora Zabytków zaleciła powrót do drugiej warstwy z wieku XIX. Po zakończeniu tego etapu prac i powtórnym wykonaniu zdjęć rentgenowskich podejmie się dalsze decyzję. Następnie zostanie zrekonstruowane tło obrazu oraz zostanie wykonana konserwacja drewnianej sukienki wotywnej, która pierwotnie była złocona i srebrzona, zanim ją przemalowano i ozdobiono koralikami. Prace konserwatorskie potrwają przez trzy semestry akademickie, gdyż wielość konserwatorskich problemów stanowi doskonałe zagadnienie dla pracy dyplomowej, realizowaną przez ambitną studentkę krakowskiej ASP Monikę Szmit pod kierunkiem dr Anny Sękowskiej.

                                                                                            Ks. dr Szymon Tracz